Między cyfrowym światem a "analogowym" spotkaniem
Czy u Was też gaming ewoluuje w stronę spotkań na żywo? W 2026 roku, przy tych cenach podzespołów i wszechobecnym AI, poczułem pewne zmęczenie czysto cyfrową rozgrywką. Zacząłem organizować u siebie 'retro-wieczory' i sesje RPG przy stole i muszę przyznać, że to moje najlepsze 'Good Experience' od lat. Zauważyłem, że nawet moi znajomi, którzy grają tylko w chmurze na telefonach, chętnie wpadają na partyjkę czegoś stacjonarnego. Czy traktujecie gaming w 2026 roku bardziej jako ucieczkę w samotny, piękny świat (czekając np. na GTA VI), czy raczej jako pretekst do budowania lokalnej społeczności? Jak udaje Wam się łączyć pasję do najnowszych technologii z potrzebą odłączenia się od ekranu?
9 Views




U mnie zdecydowanie idzie to w stronę spotkań na żywo. Po latach grania online i ciągłego bycia przed ekranem takie retro-wieczory czy RPG przy stole dają zupełnie inną energię. Nadal śledzę nowinki technologiczne i e-sport, czasem nawet przez GGBet Poland , ale gaming coraz częściej jest dla mnie pretekstem do spotkań z ludźmi. W 2026 roku najlepszy balans to łączenie nowych technologii z chwilami offline i budowaniem lokalnej społeczności.